poniedziałek, 29 kwietnia 2013

garderoba

Miałam dziś bardzo inspirujący dzień. Jedno z wydarzeń skłoniło mnie nawet do napisania tego posta.
Moja droga mama, poprosiła mnie o pomoc w wiosennych porządkach - w szafach.
Myślałam, że wystarczy godzinka lub dwie. Jednak szybko zrozumiałam, że potrzebujemy dużo więcej czasu, gdyż szafy "starej daty" są koszmarne.
Brakuje w nich półek o różnej wysokości, rzędu szuflad na rzeczy drobne czy ukochanych wieszaków na spodnie.
Grube, śliskie kurtki, satynowe pościele, puchowe kołdry, dłuuugie kozaki, koce - to tylko część rzeczy, przez które nadal czuję ból kręgosłupa.
A wszystko przez to, że nie poświęcamy zbyt wiele czasu na projekt, wnętrza szaf.
Wydaje nam się, że wystarczy reling na wieszaki i kilka półek, aby wszystko zmieścić. Tylko, kiedy przychodzi moment, że musimy po coś sięgnąć, okazuje się, że najpierw trzeba wyjąć pierwszy rząd  ubrań, później drugi, aż w końcu "dokopiemy" się do swetra o który nam chodziło. Najgorzej jest z półkami nad relingiem. Nie sposób chwycić rzeczy z tyłu półki.

Chciałabym przedstawić Wam moją szafę, bo uważam, że jest na tyle ergonomiczna, że warto skorzystać z większości pomysłów, podczas projektowania swojej garderoby :)
Mieszkam w bloku i niestety, nie mogłam pozwolić sobie na oddzielne pomieszczenie. Ale udało mi się, tak zaprojektować sypialnię, że jedną ze ścian, przeznaczyłam właśnie na szafę - garderobę.




Poniżej kilka rozwiązań, które zastosowałam i które bardzo bardzo ułatwiły segregację :)




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza